środa, 14 października 2009

Ten jest jeszcze niewyrośnięty

Ale za to jakie ma odnóża! [kliknij aby powiększyć]

4 komentarze:

  1. czy to jest jakaś ukryta forma arachnofili? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, zupełnie przeciwnie. Staram się po prostu oswoić, żeby nie dostać ataku serca, jeśli taki potwór wejdzie mi do pokoju ;

    OdpowiedzUsuń
  3. aż tak dużo tam jest pająków? Japonia zawsze kojarzyła mi się raczej z krajem ćwierkających ptaszków a nie włochatych potworów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hyhyhy, od ćwierkająch ptaszków do ptaszników niedaleko. ;)
    A poważnie mówiąc, pewnie pająków nie jest ani za dużo ani za mało, ale że moja uczelnia ma hopla na punkcie sadzenia drzew (szczególnie w okolicach kampusu i akademików, czyli tam gdzie głównie przebywam), to wpadam na pajęczyny co i rusz.

    OdpowiedzUsuń