czwartek, 31 grudnia 2009

Swieta Bozego Narodzenia Japonczycy spedzaja w kolejkach do rollercastera lub diabelskiego mlyna.

Rollercoaster dosyc straszny, ale za to jakie widoki na Tokio!

W Higashikurume lubia biale samochody. ;)

EDIT: Faktycznie, Japończycy najczęściej wybierają biały lakier (28%), drugi jest srebrny, z wynikiem (23%).
Źródło:
http://moto.pl/MotoPL/1,88571,7729370,Najpopularniejsze_kolory_aut.html

środa, 30 grudnia 2009

Reklama noworocznych przysmaków.

A właściwie przysmaków na przesilenie zimowe (wiosenne?). Dekoracja przed spożywczakiem krok od mojej uczelni. Podejrzewam, że maczał w niej palce ktoś z wydziału plastycznego.

Reklama nowej maszyny do pachinko.

niedziela, 27 grudnia 2009

Pamietacie kota z dzwoneczkiem?

Krecil sie podejrzanie czesto wokol sklepu z rzadkimi nagraniami. Dzis go nakrylam :)

Kotek z dzwoneczkiem

piątek, 25 grudnia 2009

środa, 16 grudnia 2009

Aves




Nawet bociana wypatrzyłam. ;)
(Niestety, zoom w komórce nie pozwala na większe zbliżenia.)

Swiatecznie przystrojone hanbaiki :)

wtorek, 15 grudnia 2009

Spozywczak na kampusie. Oczywiscie tlumy :)

A w sklepiku szkolnym tuz obok mozna sobie kupic ipoda.

poniedziałek, 30 listopada 2009

niedziela, 29 listopada 2009

Hibarigaoka i najładniejsze osiedle domków jednorodzinnych jakie kiedykolwiek widziałam.

W jednym z tych domków mieszka moja nauczycielka koto.

Pure Cafe, wegańska restauracyjka na Shibuyi

Zupa (zdaje się szpinakowa), kanapka z prawdziwego chleba!!! z tofu i warzywami, sok pomarańczowy, sałatka. Wśród klientów, choć nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu, głównie zagraniczni turyści.

Concept store Marimekko, z (bardzo drogimi) cudnymi ślicznosciami.

Sole do kąpieli dla poszczególnych grup krwi. LOL

Niestety, moja grupa krwi to zapach rumiankowy, którego nie znoszę. I co teraz?

wtorek, 24 listopada 2009

Rzucili mieso?

Nie, to Japonczycy czekaja w kolejce na autobus.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Moja pokojowa mucha

Zupełnie niegroźna, niewymagająca specjalnej uwagi, z powodzeniem zastępuje psa lub kota. Zastanawia mnie tylko, po co jej takie szerokie skrzydełka - czy ma to związek z dużą wilgotnością powietrza i większym jego oporem?

Z siateczki po gruszce nashi zrobiłam sobie parzydełkowca.

Jak zarabiają na siebie świątynie buddyjskie.


Tutaj można kupić amulety.

O, na przykład takie (odwrócona swastyka to symbol świątyni buddyjskiej).

Tutaj można powróżyć sobie za 100 jenów. Z metalowego pudełka losuje się kawałek drewna z numerem wróżby, którą następnie wyjmuje się z odpowiedniej szufladki.

Tutaj można zapalić świeczkę za 50 jenów.

A w te kratki po prostu wrzuca się pieniądze. ;)

środa, 18 listopada 2009