niedziela, 11 października 2009

Drugie śniadanie.

Kanapka ryżowa z natto i druga z czerwoną fasolką, do tego gorąca zielona herbata (z podgrzewarki, prosto ze sklepu). Niestety, w pociągu nie wolno jeść, więc na razie i tak będę głodna.

2 komentarze:

  1. a to glupio, ze nie mozna w pociagu (pewnie na sprzataczki nie maja kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehehe. Kiedy właśnie na każdej "pętli" po wagonach chodzi pani z miotełką i workiem na śmieci i sprząta. :) Ale argument jest taki, że jedzenie w pociągu może przeszkadzać innym pasażerom (z tego też powodu nie wolno np. rozmawiać przez komórki, ani w ogóle mieć włączonych telefonów).

    OdpowiedzUsuń